Wysłane przez moderator w śr., 10/07/2026 - 16:39
Czy można zintegrować klasę w jeden dzień? Klasa 1 TER postanowiła sprawdzić to na własnej skórze. A właściwie… na własnych dłoniach, które już kilka godzin później miały okazję zetknąć się z gliną!
Dzień integracji rozpoczęliśmy od warsztatów z Panią Joanną Pochajdą- psycholożką szkolną, Janiną Golsztajn- pedagożką szkolną oraz Jolantą Płotnicką- wychowawczynią klasy.. Była to doskonała okazja, żeby lepiej się poznać, porozmawiać i przekonać się, kto w klasie jest miłośnikiem sportu, kto nie wyobraża sobie życia bez muzyki, a kto być może skrywa talent, o którym jeszcze nikt nie wie. Uczniowie opowiadali o sobie, swoich zainteresowaniach, hobby i cechach charakteru. Nie zabrakło rozmów, śmiechu i odkrywania, że mimo różnych zainteresowań wiele osób ma ze sobą zaskakująco dużo wspólnego. Okazało się również, że słowo „integracja” może oznaczać coś więcej niż tylko wspólne siedzenie w jednej sali.
Po części „poznajmy się” przyszedł czas na część praktyczną – i to dosłownie! Kolejnym punktem dnia była wizyta w Centrum Dawnych Technik Garncarskich w Bolesławcu, gdzie uczniowie mogli poczuć się jak prawdziwi artyści ceramicy. Podczas warsztatów poznali tradycyjne techniki zdobienia ceramiki, a następnie zabrali się do pracy.
Było malowanie ręczne, stempelkowanie, kreatywność i… trochę niepewności, czy efekt końcowy będzie dokładnie taki, jak zaplanowano. Na szczęście ceramika ma tę cudowną właściwość, że nawet drobne „artystyczne niespodzianki” można uznać za element zamierzonego projektu.
Uczniowie mieli również okazję zwiedzić Muzeum Ceramiki, poznając historię bolesławieckiej ceramiki i tradycje, z których słynie region. Była więc nie tylko zabawa, ale także spora dawka wiedzy – choć tym razem podana w wyjątkowo przyjemnej formie.
Dzień integracji 1 TER był pełen rozmów, śmiechu, nowych doświadczeń i wspólnego działania. A przede wszystkim pozwolił uczniom zobaczyć, że tworzą grupę, w której każdy ma coś ciekawego do powiedzenia, pokazania i… czasem również do odbicia na glinianym naczyniu.
Mamy nadzieję, że był to dopiero początek wielu wspólnych, klasowych przygód!
A jeśli ktoś po tym dniu nadal twierdzi, że nie ma w sobie artystycznej duszy, zawsze może powiedzieć, że jego dzieło jest po prostu „w stylu nowoczesnym”.
Dzień integracji rozpoczęliśmy od warsztatów z Panią Joanną Pochajdą- psycholożką szkolną, Janiną Golsztajn- pedagożką szkolną oraz Jolantą Płotnicką- wychowawczynią klasy.. Była to doskonała okazja, żeby lepiej się poznać, porozmawiać i przekonać się, kto w klasie jest miłośnikiem sportu, kto nie wyobraża sobie życia bez muzyki, a kto być może skrywa talent, o którym jeszcze nikt nie wie. Uczniowie opowiadali o sobie, swoich zainteresowaniach, hobby i cechach charakteru. Nie zabrakło rozmów, śmiechu i odkrywania, że mimo różnych zainteresowań wiele osób ma ze sobą zaskakująco dużo wspólnego. Okazało się również, że słowo „integracja” może oznaczać coś więcej niż tylko wspólne siedzenie w jednej sali.
Po części „poznajmy się” przyszedł czas na część praktyczną – i to dosłownie! Kolejnym punktem dnia była wizyta w Centrum Dawnych Technik Garncarskich w Bolesławcu, gdzie uczniowie mogli poczuć się jak prawdziwi artyści ceramicy. Podczas warsztatów poznali tradycyjne techniki zdobienia ceramiki, a następnie zabrali się do pracy.
Było malowanie ręczne, stempelkowanie, kreatywność i… trochę niepewności, czy efekt końcowy będzie dokładnie taki, jak zaplanowano. Na szczęście ceramika ma tę cudowną właściwość, że nawet drobne „artystyczne niespodzianki” można uznać za element zamierzonego projektu.
Uczniowie mieli również okazję zwiedzić Muzeum Ceramiki, poznając historię bolesławieckiej ceramiki i tradycje, z których słynie region. Była więc nie tylko zabawa, ale także spora dawka wiedzy – choć tym razem podana w wyjątkowo przyjemnej formie.
Dzień integracji 1 TER był pełen rozmów, śmiechu, nowych doświadczeń i wspólnego działania. A przede wszystkim pozwolił uczniom zobaczyć, że tworzą grupę, w której każdy ma coś ciekawego do powiedzenia, pokazania i… czasem również do odbicia na glinianym naczyniu.
Mamy nadzieję, że był to dopiero początek wielu wspólnych, klasowych przygód!
A jeśli ktoś po tym dniu nadal twierdzi, że nie ma w sobie artystycznej duszy, zawsze może powiedzieć, że jego dzieło jest po prostu „w stylu nowoczesnym”.










Typ:
Zwykła




